Ogryzek napisał(a):

Może, może jest chociaż w 10% elastyczny. A jak nie, to piłowanie do "oporu" i może się uda,
btw
Nie wiem skąd to przekonanie (przedziwna logika) co niektórych że jak mamy słabych obrońców to musmy atakować. Własnie słabość obrońców dużo dużo bardziej wychodzi jak atakujemy i przeciwnik gra z kontry bardzo czesto 1 na 1. Wtedy wszystkie niedostatki szybkościowe, złe ustawianie się widać.
Barcelona w szczytowym okresie żeby grac i wygrywać poza Messim miała Puyla i innych super obrońców
Natomiast jak się gra przysłowiowym kompaktem jest asekuracja, wszyscy są blisko siebie. tutaj o wiele łatwiej zamaskowac swoje braki. Czy taki chrobry ma lepszych od nas obrońców? No litości
A gra blisko siebie, asekuruje i dlatego nie widzimy ich słabości. oczywiście ma to swoją cenę. To przeciwnik ma czesciej piłkę. Ale ten przeciwnik musi wiedziec co z nią zrobić. A w I lidze nie zawsze wie. No ale to na dłuższą dyskusję co sie bardziej opłaca
|
Powiem Ci dlaczego słabi obrońcy oznaczają że nie możemy się bronić - bo kretyni tacy jak Szot, Krzyżanowski, Jaroch i Uryga nie dość że sami podają na stuprocentowe sytuacje rywalom to dodatkowo - nie umieją kryć w polu karnym. W ogóle. Niemal zawsze któryś z tych jełopów kryje powietrze, albo jest spóźniony, ew. robi karnego.
Ile meczy Wisły obejrzałeś w tym sezonie? Bo to brzmi tak jakbyś był tutaj nowy
@FraMat - bądźmy realistami. Nie ma opcji że zaczną grać w obronie jak normalni piłkarze bo to niemożliwe w tym składzie. Wszyscy nasi obrońcy są chujowi - poza Colleyem, ale pewnie tylko dlatego bo kończy mu się kontrakt. W tamtym sezonie Joseph to był nawet gorszy parodysta niż Szot i Krzyżanowski razem wzięci. Co nie zmienia faktu że Ci pajace w obronie, plus to że większość naszym polskich gwiazd prędzej wybije sobie zęby piłką niż strzeli gola, albo nawet celnie poda - nie napawa to wszystko optymizmem.
Ile bramek strzelili i wypracowali Hiszpanie? Zdecydowaną większość. Taki Duda statystycznie tyle minut biegając po boisku powinien chociaż raz trafić w piłkę inaczej niż planował i strzelić gola. Chociaż raz powinna mu zejść...
Reasumując - na bank coś stracimy, po indywidualnym błędzie albo dwóch. Pytanie kto ma u nas strzelić te dwie-trzy bramki? Kto ma podać?
Przy okazji - ktoś wie dlaczego piłki w pole karne wrzuca Duda? Przecież widać że nie ma o tym zielonego pojęcia...