FraMat napisał(a):

"Twierdzę" to zbyt mocno powiedziane.
"Mam nadzieję" brzmi lepiej.
Ta piłka jest tak nieprzewidywalna, że nagle okaże się, że nam wszystko wyjdzie, a Płockowi nic.
No, ale niczego na to nie postawię.
|
Na tej zasadzie to OK. Nadzieję też pewnie będę miał, ale raczej że zdarzy się "coś". Moja wiara w to że rezerwowi dadzą cokolwiek jest żadna. Nie łudzę się że taki Olejarka wejdzie i zagra nagle mecz życia, chłopak dostawał szanse i nic nie grał.
Doczołgać się do tych baraży i wygrać chociaż jeden mecz, a potem pozbyć się tego garba beznadziejnych "talentów" skupowanych przez lata, piłkarskich inwalidów itd.
FraMat napisał(a):

|
Rude w końcu przyzna, że w tej lidze, żeby awansować, trzeba grać inaczej?
|
A mamy skład żeby grać inaczej? Przecież naszą absolutnie najsłabszą formacją jest obrona, a w niej najgorsze są boki. W ostatnich czterech meczach boki obrony zawaliły nam 5 bramek. Byłoby więcej gdyby nie Raton. I to nie wynika z taktyki tylko tego że mamy tam pajaców:
Arka - Szot bawi się z piłką i traci na kontrę
Chrobry - Krzyżanowski najpierw łamie linię spalonego na jakieś dwa metry, potem podaje w niegroźnej sytuacji na kontrę
Motorynka - Szot i Uryga zawalają na 1-1, Villar jest całkowicie spóźniony na 1-2.
To tak z pamięci, był jeszcze magiczny występ Satrusteguiego z Tychami po którym nie dostał już nawet minuty, odpały Jarocha ze Stalą. Za dużo tego żeby zliczyć.
Nasze boki obrony to kiepski żart (na czele z miernotą Krzyżanowskim), Jaroch też zawalił sporo sytuacji, to powyżej to ich kompromitacje które skończyły się bramką. Dodaj do tego beznadziejnego Urygę który ma zwrotność i szybkość oldboya. I to nie są sorawy które trener naprawi, to są błędy indywidualne wynikające z głupoty, braku techniki, orientacji, doświadczenia, mentalności...
Rude powiedział że grają wysoki pressing żeby ODDALIĆ piłkę od obrony. Jak my zaczniemy się bronić to mecz jest już przegrany, jak z Motorem. W całej kadrze aktualnie jest jeden dobry obrońca (Colley) i przyzwoity bramkarz. To nie kwestia taktyki że tracimy tyle bramek, z Motorem sporą część meczu się przecież broniliśmy.
BTW awans wygrywa się obroną ale Królewski ma swoje chore wizje. U nas obronę mieli w dupie układając skład. Pisałem i w tym, i w poprzednim, i w spadkowym sezonie. No ale "my jesteśmy Wisła Kraków"...
Serio chcesz się z tymi pajacami bronić? Ja tego nie widzę.
P.S. Do kadry wróci pewnie Niewiadomski na Płock. Ciekawe czy nadal jest takim parodystą...