Karherop napisał(a):

To co napisałeś to jedynie dowodzi, że w teorii nie zostało nic przegrane. I to zasadniczo jest dobra informacja. Choć po prawdzie znowu, niczym w poprzednim sezonie - margines błędu ograniczony został do zera. Swoiste deja vu.
Wisła wszystko (85-90% spotkań) wygrywa i mamy awans. Jednak ja wolałbym się pozytywnie zaskoczyć takim scenariuszem, niż rozczarować, że tego bezpośredniego awansu jednak nie ma.
To raczej nie biadolenie, ale zwykle sprowadzanie na ziemię.
@wolfy na twoim miejscu bałbym się otwierać lodówkę - wyskoczy z niej Sobolewski
|
To z takim podejściem nie ma prawa oczekiwać od Rudego bezpośredniego awansu, bo szansa na to została zaprzepaszczona z Bielskiem czy Rzeszowem w poprzedniej rundzie. Sytuacja jest jaka jest nie od wczoraj, wiadomo że jak to Rude określił czekają nas do końca same finały, na razie 3 wygraliśmy, bo remis w Gdyni to dobry wynik i jeden przegraliśmy. Fajnie by było wszystkie wygrywać, ale wiadomo jak jest.
Dlatego albo sprowadzamy na ziemię i nie oczekujemy cudów, albo wierzymy w cud i nie biadolimy na zapas.
A ja tutaj widzę z jednej strony żądanie awansu bezpośredniego bo inaczej to katastrofa, a z drugiej podkreślanie, że już nie ma szans i to wina Rude. Chociaż szanse jeszcze są, a to że są średnie to nie wina Rude.