-Szymek79- napisał(a):

Zależy jak na to spojrzysz Oczywiście, że to nie jest najbardziej palący problem, ale istnieje i nie wiem dlaczego mielibyśmy to bagatelizować. Na prawo i lewo trąbi się o tym, jaką to jesteśmy wielką marką o bogatej historii i istotnym wpływie na gospodarkę regionu (powstają o tym nawet raporty!), a potem przychodzi dzień meczowy i nie możesz kupić durnej kiełbasy, dostać chleba do żurku i czekasz na dwa piwa 10 minut. Pewnie nie miałbym z tym aż takiego problemu, gdyby ze spodziewanych 13-15 tysięcy osób na meczu nagle zrobiło się dwa razy więcej, ale ludzi przychodzi mniej więcej cały czas tyle samo, a problem istnieje dłużej niż od wczoraj.
|
Śmieje się oczywiście. Wiadomo to "głupia kiełbasa", ale ona jest przykładem tego jak cały klub funkcjonuje i wygląda. Może ten co jest odpowiedzialny za nadzorowanie firmy cateringowej lub wydanie swojej oceny czy przedłużać z firmą najem pomieszczeń zrobiłby to rzetelnej, gdyby nie była to rodzina Brzęczków.
I podobnie jak z tą kiełbasą jest wiele innych stanowisk, które na co dzień nie odczuwamy jak funkcjonują, a maja wpływ na działanie klubu, na zaangażowanie zatrudnionych pracowników.