skarabeus napisał(a):

|
Jeśli ktoś mu je pożyczył, to nie są jego.
|
On je pożyczył, on je musi oddać, więc de facto i de iure są jego. Może je też wydać na samochód, wakacje na Jamajce albo na panienki, a na koniec tak czy inaczej to on musi się martwić skąd wziąć kasę na zwrot. Taki urok pożyczki rzeczy oznaczonych co do gatunku/pieniędzy - nie musisz oddać tego samego, masz oddać tę samą ilość.
Cytat:
|
To tak samo jak masz auto w leasingu... i mówisz, że jest Twoje. No nie jest.
|
Nie wchodząc w szczegóły - nie. Akurat na tym polega jedna z głównych różnic między pożyczką a leasingiem. W przypadku pożyczki następuje przeniesienie własności (art. 720 KC), w przypadku leasingu przeniesienia własności nie ma (jest tylko przeniesienie prawa do używania - art. 709(1) KC).
Innymi słowy, przywołując akurat ten przykład pokazałeś, że ja mam rację, a Ty nie
