Dlaczego?
- popłakał się na swoim brifingu, ze będzie zmuszony odejść z klubu
- przejał udziały od TJ (po to były te łzy?) mówiąc, że musi sam rządzić żeby sprawniej prowadzić rozmowy z inwestorem
- mówił, że inwestor super i temat będzie domknięty (sam mówił, że pieniądze by stawiał na to, że do przejecia dojdzie)
- nagle wymyślił, że intuicja mu mówi, że inwestor ble
- przejmował klub po to aby dopiąc te rozmowy. Miał sprzedawać Wisłę jak najszybciej, m.in. dlatego, że sam nie da rady finansować klubu w I lidze
- już nie ma tematu sprzedaży, jest temat AI i rozwoju długoterminowego, własnie pod to AI
- już w 2019 roku mówił, jakie to ma znajomosci i że inwestorzy będa pukać drzwiami i oknami, on to ogarnie
- transparentność. Miała być w klubie transparentność, że hoho, skończyło się na Kasi z Marsa. I o ile jak jeszcze było trio to coś tam Jaro mówił, o tyle jak jest sam to stwierdził, że to nie ma sensu, bo jak widać taka polityka się nie sprawdziła więc on się nie będzie tłumaczył i rozwijał zbyt wiele
Jeśli nie widzisz jak ten gościu manipuluje, oszukuje, wymyśla różne wersje to chyba ślepy jestes
Czy z takim człowiekiem może coś pójść w dobrym kierunku, jeśli jego priorytetem nie jest Wisła tylko jakieś jego ukryte cele? A jakie to są cele? Wydaje mi się, że promocja siebie, zabawa w coś nowego (prowadzenie klubu, wiadomo, już niejeden się w tym zatracił, taka zabawa w Boga, w posiadanie czegoś dużego, czego nigdy przeciętny człowiek nie spróbuje), atencja, którą kocha, a którą dzięki Wiśle ma zaspokojoną, nagłaśnianie swojej osoby i swojego głównego biznesu (kasa, kasa) a teraz być może nawet stworzenie algorytmów poprzez AI, na których się chce dorobić.
Serio nie widzisz, że ten człowiek jest śliski? Jest choć jedna rzecz, którą on powiedział i się sprawdziła?