wolfy napisał(a):

|
Ludzie ograniczeni informatycznie łykają to jak pelikany, ja - stary programista - mam na to zupełnie inne spojrzenie. Jeżeli to SI nawet się nauczy, to kosztem Wisły, a nie dla jej pożytku.
|
I jako programista używasz w kontekście tego co potencjalnie robią w klubie skrótu SI? Widziałeś co opublikował na forum Socios? Dawniej to było przypuszczenie. Teraz można mieć pewność. Chłop wyciąga bazę trenerów z któregoś z programów (inStat, WyScout) i epatuje wszystkich do jakich wielkich zbiorów danych ma dostęp. A dostęp ma każdy klub ESA i pierwszej ligi. Potem zapuszcza zapytania/filtry na szereg różnych cech jakie w tej bazie są (wiek, styl gry na podstawie statów, skuteczność na podstawie porównania ze statami poprzedników) i to nazywa zaawansowanym algorytmem czy wręcz SI! A to jest coś co zdolniejsi absolwenci liceum potrafią zrobić. Rozumiem ekstazę naiwniaków, ale żeby ktoś potrafiący programować używał takich sformułowań pośrednio potwierdzających zaawansowane technologicznie operacje? To przecież nawet nie jest nauczanie maszynowe na mocno ograniczonym zbiorze. To jest wyszukiwanie w bazie danych dla średniozaawansowanych.
wolfy napisał(a):

|
Klasyczne pytanie - "hochsztapler czy fantasta" - samo się nasuwa. Po tym wywiadzie nie potrafię na nie odpowiedzieć. Zresztą, z punktu widzenia kibica Wisły - jeden wuj.
|
Zgadzam się, że to niestety nie ma znaczenia. Ale ja bym powiedział, że w przypadku jego firmy bliżej do tego pierwszego (tam coś jednak robią), a w przypadku klubu do drugiego.