MaLk napisał(a):

|
Nota bene zestawienie tego aktywowania z poprzednimi sprawozdaniami (tak, to się da sprawdzić w kilka minut, nie trzeba na to kolejnego półtora miesiąca) wskazuje na to, że jest dokładnie odwrotnie niż sugeruje kolega w swojej nad wyraz krótkiej analizie. Przychody wzrastają, poziom aktywowania kosztów maleje, w konsekwencji udział procentowy tychże w przychodach maleje. Czyli dokładnie tak, jak to powinno wyglądać w sytuacji, w której "system" powoli wchodziłby do wykorzystania komercyjnego, a prace rozwojowe dotyczyły rozwijania dodatkowych "modułów". I prowadzenia innych, nowych projektów - w końcu ze sprawozdania wynika, ż są prowadzone także i inne, nie tylko jakiś "system".
|
Myślę, że już wkrótce będę mógł tutaj podrzucić coś bardziej precyzyjnego. Wprawdzie na razie dostałem tylko taką krótką refleksję:
"Wszystko co podeslales jest co do zasady zgodne z podrecznikiem. Poza tym aktywowaniem bo to slowo powinno byc zarezerwowane dla operacji przeniesienia na aktywa które potem wracaja w kosztach w formie amortyzacji lub sa co rok wyceniane a tu tak nie jest. Tu koszty ot tak znikają z uzasadnieniem, ze system w budowie i nie pracuje. Przy czym piszacy te slowa sprawia wrazenie jakby tej teoretycznej wiedzy nie chcial lub nie potrafil w zaden sposob zastosowac w praktyce. Przeciez tu na pierwszy rzut oka widac, ze w tych danych cos nie tyle brzydko pachnie ale wrecz mocno smierdzi. Czy ten ekspert nie widzi ze tam (gdyby oczywiscie wierzyc w poprawnosc tych ksiegowan) w firmie generujacej ok 20-30 milionow przychodu na duzej stracie w ksiegach dodatkowo tkwi jakis system w permamentnej budowie o wartosci ponad 80 milionow i wbrew temu co ten czlowiek sugeruje nie jest wcale wprowadzany do wykorzystania bo amortyzacja jest bliska zeru? On nie rozumie jakie to niesie wnioski i konsekwencje na przyszlosc? Nie widzi ze to nawet na pierwszy rzut oka wyglada na systemowe zawyzanie wyniku. Juz pomijam ze prawo do takiego odlozenia w czasie kosztow (a nie aktywowania jak to zostało napisane) powstaje wylacznie w przypadku istnienia wysokiego prawdopodobienstwa, ze te naklady wygeneruja w rozsadnej perspektywie nie nizsze przychody. Jakos tego nie widze patrzac na te liczby. Szczerze ta wypowiedz wygląda na oceny kogos kto ma wiedze ale z jakiegos powodu jej nie chce zastosowac, albo nie potrafi zastosować w praktyce."
Ale na koniec po krótkiej wymianie opinii czym jest Synerise, czym się zajmuje, jakie ma systemy i po co (na tym to akurat ja się znam) oraz wskazaniu jakie zarzuty zostały pod naszym adresem wyartykułowane na tym forum przyszło to:
"Dobra. Czuje sie wywolany do tablicy. Do konca tygodnia podesle krotka analize co wg mnie wynika z tych sprawozdan za ostatnie kilka lat."
Także jeszcze trochę cierpliwości (wiem, że to aż półtora miesiąca ale nie każdy jak my zajmuje się hobbystycznie Wisłą i jej okolicami) i będę mógł tu wkleić coś bardziej rozbudowanego.