|
Na sytuację Sobolewskiego trzeba spojrzeć szerzej... Można oczywiście się obrazić na niego i jego krytykować ale to jest głębszy problem.
W skrócie - w klubie każdy klepie się po plecach a i pewnie liże po jajach, prezes wmawia każdemu nieudacznikowi, że jest zajebisty, a wszyscy nieudacznicy wmawiają prezesowi, że nie jest nieudacznikiem.
Jestem pewien, że słowa Sobolewskiego to efekt relacji miedzy Krolewskim a nim (i resztą). Skoro gościu zjebał poprzedni sezon, na konferencję poświęcił 40 sekund, z niczego się publicznie nie wytłumaczył itd i nie został wy.......ony z klubu, tylko mu wmówiono, że wykonał kawał świetnej pracy oraz poproszono żeby został jeszcze z Wisłą - to co on ma mówić dzisiaj gdy w sumie spojrzy w statystyki, liczba niebezpiecznych sytuacji się zgadza, w tabeli też nie tak źle bo blisko to baraży itp?
Możemy z Sobola zrobić jedynego winnego. Tu są wszyscy do wy.......enia, na czele z Radkiem i Jarkiem bo takich trzech, jak ich dwóch to już tu nie będzie. Na jego słowa patrzę jak na typowe bajdurzenie Królewskiego i jak na stanowisko zarówno Sobola jak i całego klubu - pierdlenie głupot, życie w jakimś alternatywnym świecie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|