Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 21.10.2023, 10:46
Elendil napisał(a):Wyświetl post
To jest nie do wiary, skąd Kiko bierze tych gości. Od czasu Carlitosa chłop wyławia takie perełki, że nawet sporadyczne niewypały nie wpływają na cały obraz jego pracy. Czapki z głów..
Dokładnie tak. To, co robi ze wzmocnieniami Kiko i jakich piłkarzy potrafi wyszukać dla Wisły, to absolutny majstersztyk. Niestety u nas na forum paru oderwanych od rzeczywistości idiotów zamiast to doceniać, próbuje go obrażać tytułując pogardliwie per "Kikuś". Kikusia to oni mają najwyżej w swojej głowie.

Przechodząc do meczu. Hiszpanie są coraz lepiej ze sobą zgrani, dlatego ich dyspozycja i efektywność w akcjach kombinacyjnych rośnie, choć na razie nie idzie za tym skuteczność.

Niesamowitą robotę i zmianę jakościową daje Carbo: prawdziwy reżyser, który potrafi odebrać piłkę i bardzo inteligentnie oraz szybko ją rozprowadzić do piłkarzy ofensywnych. Osobiście uwielbiam patrzeć na elegancję w jego grze: to jak się porusza, panuje nad piłką, ustawia, gra na małej przestrzeni. Moim zdaniem nie tylko przerasta o kilka klas pierwszą ligę, ale generalnie jest obecnie najlepszym defensywnym pomocnikiem na polskich boiskach, włącznie z Ekstraklasą. Dlatego nawet gdy Sobolewski zrobił kolejne idiotyczne zmiany wpuszczając do środka pola jednocześnie Talara i Gogóła, tym razem gra nie posypała się całkiem.

Poprawę formy widać u Villara: dobrze na niego zadziałało wygryzienie ze składu przez Baenę. Dalej gorszy okres ma Alfaro.Tutaj uważam, że Sobolewski robi kolejny błąd, marnujący jego możliwości: powinien grać na swojej nominalnej pozycji lewego pomocnika, a nie być rzucanym do środka drugiej linii.

Coraz lepszą dyspozycję widać i u Urygi, który już nie popełnia poważnych błędów, gra coraz lepiej po powrocie na boisko. Wczoraj bardzo pewny punkt drużyny. Mimo to gra defensywna dalej kuleje: tu głównym powodem są słabi partnerzy Carbo w środku pola, którzy regularnie źle się ustawiają i popełniają błędy w kryciu oraz asekuracji, a także mizerność pozostałych obrońców. Colley nie jest pewny, Szot i Jaroch popełniają duże błędy w ustawieniu i kryciu, więc to nie może dobrze działać.

Wczoraj dużym problemem była także nieskuteczność pomimo strzelenia 4 goli. Nie może być tak, że na trzy-cztery doskonałe sytuacje zespół jest w stanie wykorzystać tylko jedną. Dobrze, że to tylko polska pierwsza liga.

Sobolewski oczywiście znów pokazał, że wniosków żadnych z przeszłości nie wyciąga i jak robił idiotyczne zmiany, tak robi nadal. Talar jeszcze potrafił się na coś przydać, ale Gogół to piłkarskie dno na poziomie Resovii.

Zobaczymy jak będzie z Podbeskidziem i na ile tam Sobolewski swoimi decyzjami będzie przeszkadzać drużynie w zwycięstwie.
Odpowiedz cytując