Karherop napisał(a):

|
Czysto matematycznie, nie grzeje mnie to że nie wygrywamy seriami, o ile nie będziemy przegrywać.
|
Ty mówisz o jakichś seriach, ja mówię o tym, że nie potrafimy wygrać nawet dwóch meczów jeden po drugim ani jeden raz przez 1/3 sezonu...
I apdejt statystyczny - gra na tych warunkach, nawet jeżeli nie będziemy przegrywać, w najbardziej optymistycznym wariancie (przemiennie wygrana z remisem) daje średnią 2 punkty na mecz o ile oczywiście nic nie przegramy po drodze. Przy naszym obecnym dorobku punktowym do progu awansu bezpośredniego (63 punkty) brakuje nam 46 punktów. W 23 kolejkach pozostałych do końca. Czyli aby awansować bezpośrednio do końca sezonu musimy punktować ze średnią... minimum 2 punkty na mecz.
Innymi słowy - Twoja wersja, która wydaje się być spoko na pierwszy rzut oka, daje nam awans tylko w najbardziej optymistycznym wariancie, a i to balansując na krawędzi.
Jeszcze inaczej to ujmując - tak przechlapaliśmy sobie już 1/3 sezonu, że w praktyce jakaś seria zwycięstw musi się wydarzyć, żeby realnie myśleć o awansie bezpośrednim.