Pulpet napisał(a):

JK po raz kolejny twierdzi, że stoi murem za RS.
Załóżmy, hipotetycznie, że przegrywamy z Arką 0:5.
JK w przerwie na kadrę zmienia trenera, albo po przerwie i porażce z Miedzią 0:5, albo nawet przed końcem roku.
Czy on sobie zda wówczas sprawę, jakiego pajaca z siebie robił i zrobił? Czy jego odklejenie jest już niespotykane u nikogo innego.
Zamknij chłopcze gębę i zniknij do gabinetu.
|
Jeśli ryzykuje swoje pieniądze, może robić co chce. Jego cyrk, jego małpy. Jeśli nie... Nie ma żadnego bodźca, żeby to przerwać. Zabawa za nie swoje nie skłania do pogłębionej refleksji.