Karherop napisał(a):

|
No i kto po tej przerwie ruszył do ataku?
|
Ktoś musiał .Jak się przed drużyną za cel stawia awans do ekstraklasy to nie wypada być zadowolonym z remisu.Problem w tym,że zryw trwał chwilę a potem z każdą minutą i korektami Mamrota Łęczna spychała nas pod pole karne i liczyła na wykorzystanie mnożących się SFG.No i nie zawiedli się.Tak jak pisałem wcześniej sporo meczów tak wyglądało w poprzednim sezonie i teraz będzie podobnie.Trzymanie z nami wyniku na styku-remis lub dystans jednego gola- jest dobrym zamysłem.Im dłużej trwa mecz tym więcej paniki w naszych poczynaniach i smrodu pod bramką.Swoje dokłada trener zmianami z dupy i brakiem elastyczności taktycznej(o ile taktyką nazywamy danie dużej swobody w ofensywie swoim zawodnikom).
Łęczna chciała wejść spokojnie w drugą część meczu.Popełnili błąd.Pewnie dlatego,że Mamrot to nie jest też jakiś mag trenerki.Sęk w tym że w porównaniu z Sobolem nawet Irek jest fachowcem potrafiącym reagować na wydarzenia na boisku.