azor napisał(a):

Jak zwykle w przypadku pieniędzy z tego kierunku - nie wiadomo czyje i nie wiadomo ile. Ale raczej nie spodziewałbym się niczego więcej niż fundusz założony ze względów biznesowo-podatkowych w tamtym miejscu z rozproszonymi funduszami pochodzącymi pewnie od osób niekoniecznie mających duże możliwości i niekoniecznie w jakikolwiek sposób związane z arabskimi rejonami.
Z drugiej strony, jeśli chodzi o mnie, to większe znaczenie od tego, co pisze weszło ma to, jak zachowywał się Królewski, który z nimi - jeśli wierzyć przekazom - i długo negocjował, i (prawdopodobnie) dopuścił ich do głębokiego due diligence, i (prawdopodobnie) uzgodnił warunki brzegowe transakcji. Wysnuć z tego można jeden podstawowy wniosek - przez cały ten czas uznawał ich za poważną firmę z poważnym kapitałem. Więc albo taką firmą rzeczywiście są, albo Jaro nie potrafił tego poprawnie ocenić.
Osobiście wolałbym już jednak wierzyć w wersję numer jeden, w której po prostu o niepowodzeniu transakcji zadecydowała wizja prowadzenia klubu przez ten fundusz, a nie to, że Jaro nie umiał rozpoznać niepoważnych ludzi z szemranym kapitałem, a decyzję podjął na podstawie bliżej nieokreślonej intuicji i tylko ona nas uratowała przed oddaniem klubu w ręce kolejnych niepoważnych ludzi, już nawet mi się nie chce liczyć których z kolei.