Jaroo1 napisał(a):

|
Nie no chyba nikt poważny z Jarka wielkiego kibica nie robi? Po prostu chłop sympatyzował z Wisłą. Pojawił się raz czy kilka razy na meczach, na Wiśle, a nie Cracovii i tyle. To nie Tusk, który mówi, że był twardym kibolem z młyna.
|
Czytam sobie twittera czy facebooka i wychodzi mi na to, że bardzo wielu wielkim kibicem go robi. Czy są poważni to nie wiem, ale jest ich wielu.
Ja sobie jego działania śledzę bo niejako jestem z branży i mnie to nie tylko z powodu Wisełki ale też zawodowo interesuje. I tak zupełnie szczerze to jestem pod wrażeniem jak można kreować aż tak oderwaną od realiów rzeczywistość.
Posługując się Twoim zwrotem w branży nikt poważny w opowieści Jarosława nie wierzy. Przynajmniej od momentu kompromitacji z wywiadem dla Forbsa pod koniec 2018 w którym popłynął dramtycznie i krótko potem po opublikowaniu danych tej swojej firmy się skompromitował. Jedyne co go trzyma wizerunkowo na powierzchni to działania z tymi, którym płaci ciężki hajs, albo świadczy półdarmo usługi (Microsoft, Google i Żabka).
Tymczasem jak poczytać kibiców Wisełki w sieci ale też materiały na serwisach sportowych to Jarosław wielkim biznesmenem i wizjonerem jest. Więc tak sobie obserwuję bo to ciekawa kwestia z socjologicznego punktu widzenia. No i czekam jak to się rozwinie gdy ta fikcja w końcu zacznie być wyjaśniana.