s1mone napisał(a):

skarabeus :
Może i Królewski pożyczył Wiśle duże pieniądze, a nie dał - ale jednak pożyczył. Byłeś chętny go zastąpić? Zaryzykować swoim majątkiem?
Ja wiem jak ciężko się pieniądze zarabia i jak ciężko jest pożyczyć duży kapitał i go ulokować w nierentownej inwestycji. Przez samą inflację Królewski już stracił pewnie z 1/3 tej kwoty, w przypadku, gdyby przetrzymał w banku to by jeszcze procent zgarnął.
Jedynym błędem Królewskiego było wypuszczenie się z informacją do kibiców. Powinien był taką informację zachować dla siebie. W dodatku niezależnie od powodu dlaczego transakcja się posypała, bardzo dobrze, ze publicznie ogłosił, że klub odrzucił ofertę sam z siebie. Tutaj akurat zachował się jak profesjonalista, bo zawsze to lepszy pijar dla klubu, jeśli klub odrzuci ofertę inwestora niż inwestor się wycofa... Także, jedyny błąd Królewskiego to było poinformowanie kibiców o zainteresowaniu inwestora.
Powinien był to przemilczeć. Pieniądze lubią ciszę.
Podejrzewam, że do Socios nie należysz, wątpię żebyś w jakimś większym stopniu wspierał klub. A tu wielce się martwisz, że kibice wpompowali pieniążki do klubu.... Zacznij się interesować własnymi pieniędzmi, a nie pieniędzmi innych dobrze?
Generalnie to najchętniej bym ci zadał podstawowe pytanie Patryka Małeckiego.
|
Dobrze, że ogłosił, ale już treść ogłoszenia jest mało poważna. Otóż rezygnujemy ze 100 mln zł z powodu przeczuć, intuicji, drobnych gestów... Ok, jeśli NDA zabrania jakichkolwiek konkretów to powiedziałbym inaczej. Rezygnuję, bo z jakiegoś powodu stwierdziłem, że to dobre dla klubu,
a moim planem na najbliższe miesiące jest: jestem w innym procesie negocjacyjnym, lepszym dla klubu moim zdaniem lub mam ofertę na piłkarza X lub planuje współpracę z klubami Hiszpanii, aby promować młodych zawodników stamtąd. Spekuluję, ale kibice zasługują na konkret jak olano takie pieniądze z powodów tak mglistych jak czyjeś przeczucie. Dość się kibice Wisły nacierpieli, aby mieć prawo być wyczulonymi na różne zagrania właścicieli.
Bo na razie to wygląda tak, że przez jakieś bzdury o marzeniach, poczucie własnej misji zmiany piłki, magii klubu itp., Wisła straciła pieniądze na wejście na poziom wyżej. I kibic ma prawo wiedzieć dlaczego, czy czeka go w zamian coś lepszego.