Harcownik napisał(a):

|
No tak. Teraz wszystko się zgadza. Nie wiem kto tam odpowiadał za transfery za Brzeczka (chyba on sam?) I wspomniany powyżej np. Jaroch też się sprawdził. Poza tym z tymi paralitykami to bym uważał. Był taki Janek kliment - pośmiewisko Krakowa. I potem pomoc dobrze haratał w gałę w lidze mistrzów. Dlaczego? Nie wiem. Pewnie wina trenera...bo piłkarz był z Czech a trenerem był Słowak. Pewnie się nie lubili haha.
|
Moja ocena Brzęczka jako menedżera, którą przedstawiłem już wcześniej to:
- miał 50% skuteczności, 3/4 linii obrony jest jego, napastnik jego, Żyro i Basha to takie nie całkiem porażki (ale na pewno nie sukcesy), Talar perspektywiczny i tani, reszta - katastrofa.
- o ile pojedyncze transfery były takie se, to zbudowana w efekcie drużyna była tragiczna ponieważ gigantyczne dziury w formacjach całkowicie negowały jakiekolwiek pozytywy. Przykładowo para Wachowiak/Niewiadomski to był taki sabotaż że OK reszta obrony pozostawała niezauważona. Mam wątpliwości czy to tylko wina Brzęczka - tak przy okazji.
Kiko to jest w ogóle inna liga, jakość ściągniętych przez niego piłkarzy przerastała resztę ligi, a skuteczność w postaci jednego piłkarza który się nie przebił - bliska ideału. Żebyśmy zawsze mieli taki odsetek niewypałów.
I to nie jest tak że to pierwsze udane okienko Kiko - on do Wisły i innych klubów Ekstraklasy (Raków) ściągnął prawdziwe gwiazdy.