No tak. Teraz wszystko się zgadza. Nie wiem kto tam odpowiadał za transfery za Brzeczka (chyba on sam?) I wspomniany powyżej np. Jaroch też się sprawdził. Poza tym z tymi paralitykami to bym uważał. Był taki Janek kliment - pośmiewisko Krakowa. I potem pomoc dobrze haratał w gałę w lidze mistrzów. Dlaczego? Nie wiem. Pewnie wina trenera...bo piłkarz był z Czech a trenerem był Słowak. Pewnie się nie lubili haha.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!