O czym w ogóle jest dyskusja? Materiał piłkarski? Każdy materiał może grać na 30% możliwości i zadaniem trenera jest takie działanie żeby do tego nie dopuścić. U nas przez lata piłkarze grali słabiej niż potrafią, co udowadniali grając lepiej po odejściu. Zadaniem Sobola było podnieść ten poziom z 30% do 60%. Udało się dlatego teraz gramy o bezpośredni awans mimo, że poprzedni "fachowiec", do którego większość aktualnych krytykantów nie miało żadnych zastrzeżeń, zostawił nas głęboko w czeluściach pierwszoligowej tabeli.
Dlatego tezy, że inny byłby lepszy są patykiem po wodzie pisane. Były selekcjoner nie był lepszy. A skład dobierał sobie sam przy pomocy rodziny czyli "materiał wybrał sobie sam" w podobnych pieniądzach jak aktualny.
Więc,
ŁAPY PRECZ OD SOBOLA.
Dokąd nie wiadomo jaki efekt przyniesie jego praca.
krysztal napisał(a):

Twoje założenie jest takie ,że Sobol wyciąga max z obecnej kadry.Moim zdaniem nie wyciąga nawet 50%.
Słabo bronimy nie dlatego że mamy piłkarzy którzy potrafią tylko atakować tylko dlatego że Radek położył na defensywie lage.Tu nie chodzi tylko o bilans ale o sytuacje gdzie najgorsze ligowe papudraki potrafiły stworzyć zagrożenie pod naszym polem karnym a gole nie padały tylko dlatego że pierdoły nie potrafiły trafić w bramkę.
Z resztą nie podajmy w skrajności.Drużyna która umie się bronić wcale nie musi wykorzystywać tego jako jedyny sposób gry.
|
A ile Brzęczek wyciągał z poprzedniej kadry? Ile Gula z jeszcze poprzedniej? Co znaczy słabo bronimy? Wszyscy jadą po Coleyu bo się potknął i zrobił karnego, zdarza się, ale co przy pierwszej bramce zrobił Łasicki? On się nie potknął, a mimo to napastnikowi raczej nie przeszkodził, co zrobił Biegański? Jeżeli jeden napastnik wkręca w ziemię trzech naszych to co tu trener winny?
Pomijając, że akcja poszła po brutalnym faulu na naszym, a sędzia "dał nam przywilej" z którego straciliśmy bramkę.
Nie gwizdnął ewidentnego karnego dla nas. W drugiej połowie pozwolił na kopanie od tyłu. To samo było z Ruchem. Faul to nie jest ostra gra. Sędzia decyduje o wszystkim, niestety. Trener nic tu nie pomoże.