Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#743
Stary 10.05.2023, 09:50
Kurz napisał(a):Wyświetl post
O tym pisałem już wielokrotnie w wielu postach, nawet w ciągu kilku ostatnich dni, więc tylko w skrócie. Niezależnie od musików słabo bronimy jako drużyna od czasów Stolara albo dłużej. To nie tylko kwestia taktyki, ale w dużej mierze predyspozycji zawodników, których sprowadzamy (sprowadzamy piłkarzy do Krakowskiej piłki, którzy mają deficyty w defensywie; jakość i wszechstronność kosztują). Nasi Hiszpanie tracą połowę wartości, kiedy nie mają piłki (choć nie są tak słabi jak Yebo), męczą się bez niej. To ogranicza wybory taktyczne, bo bezpieczniej jest dla nas posiadać piłkę i trzymać ją z dala od naszej bramki, tym bardziej, że obrońcy również pozostawiają wiele do życzenia. W tej rundzie mieliśmy kilka próbek tego, co się dzieje, gdy drużyna próbuje grać w "wyrachowany" sposób. Na szczęście kończyło się bez konsekwencji, bo przeciwnicy eufemistycznie mówiąc nie byli z najwyższej półki albo mieliśmy już jakąś przewagę bramkową. W ekstraklasie, jednak, zawsze kończyło się grozą na naszym polu karnym.

Wyrachowany futbol na przykład w meczu z Ruchem byłby rozwiązaniem, ale wymagałby przebudowy kadry. Od zawsze piszę, ze byłaby to tańsza, łatwiejsza i skuteczniejsza droga. Tylko że musielibyśmy zapomnieć o ładnej dla oka piłce.
Wiem, że pewnie nie to miałeś na myśli, ale zaraz zacznie się przeginanie w drugą stronę i narzekanie, że dlaczego nie budujemy drużyny do gry jak kadra Michniewicza - jakiś osamotniony z przodu napastnik i cała drużyna skupiona na przeszkadzaniu, do czego trzeba zresztą odpowiednich wykonawców.

No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy.
Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść.

Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę.
Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu.
My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując