sandomingo napisał(a):

Sorry ale nie kupuję tego argumentu z wygraniem 9 na 12 spotkań jako usprawiedliwienia dla Trenera Sobolewskiego.
Nie będę się.posługiwał kwestiami finansowymi - bo to nie jest zależne od niego.
Ale jest faktem, że dostał do swojej dyspozycji 4 piłkarzy przewyższających umiejętnościami 1 ligę o kilka długości: Junca, Mula, Villar, Igbekeme.
Jak mówią sami zawodnicy - dał im swobodę w ataku, czyli mówiąc po Janasowemu - przyjął strategię nie wpierdzielania się. Cały obóz w Turcji a potem cykle tygodniowe poświęcone na wypracowanie "modelu gry" polegającego na szybkim odbiorze i rozrzuceniu na skrzydła, gdzie boczni pomocnicy wspierani przez obrońców (głównie Junca) dzięki swoim indywidualnym umiejętnościom mają wypracować przewagę i dostarczyć piłkę w pole karne.
Spoko - zdało to rezultat we wszystkich meczach z drużynami średnimi i słabszymi. Natomiast każdy z rywali w walce o awans potrafił się temu przeciwstawić i nie pozwolił nam na zdobycie ani jednego (sic!) punktu. Co więcej - za wyjątkiem pierwszej połowy w Łodzi - były to mecze, w których Wisła nie zrobiła przysłowiowego sztycha.
O ile mecz w Niepołomicach - jakkolwiek to brzmi - mógł być pewnym zaskoczeniem dla sztabu, choć jest to absurdalne biorąc pod uwagę fakt, że 99% kibiców pisała o tym, jak zagra Puszcza.
Jednak mecz w Gliwicach to już kolejna historia i tutaj znowu brak jakiegokolwiek planu B. Szywacz na skrzydło? Litości...
O ile mecz z Puszczą to dzwonek alarmowy a z Ruchem już nawet nie dzwonek ale syrena - w drugiej połowie meczu w Łodzi znów bierność i apatia ze strony sztabu. ŁKS zmienił swój sposób gry - my tego nie zrobiliśmy.
Dlaczego? Nie mam pojęcia ale jednak brak wartościowych rezerwowych nie może być jedynym wytłumaczeniem...
Generalnie - nie jest dla nikogo w lidze żadną tajemnicą w jaki sposób gramy. Wyłącznie od umiejętności danej drużyny zależy czy i w jakim stopniu będą w stanie nam się przeciwstawić.
Na dzień dzisiejszy nic, zupełnie nic nie wskazuje na to, żeby w meczach z TBB i PBB miało się to zmienić.
Naprawdę, choćbym chciał to ja tutaj wielkiej pracy trenera nie widzę.
|
Junca, Mula, Villar, Igbekeme są poważnymi wzmocnieniami, ale o ich klasie będzie można podyskutować po całej rundzie, kiedy obejrzymy ich na tle nie tylko kilkunastu najsłabszych drużyn, ale i tych 5-6 mocniejszych. Rozumiem, że zostali zaocznie gwiazdami, ale to niepoważne.
Postawa drużyny w meczach z Puszczą i Ruchem może wskazywać na to że Sobolewski nie ogarnia taktyki, ale równie dobrze to, że piłkarze mimo najszczerszych chęci nie byli w stanie jej zrealizować.
Sobolewski jaki by nie był, ma większe pojęcie o taktyce, piłce nożnej niż my wszyscy razem wzięci (to nie znaczy, ze jest nieomylny). I bardzo chce wygrywać. Od tego zależy jego przyszłość. Dziwie się, że w kwestii Szywacza sprawa nie jest stawiana trochę inaczej. I nie tylko Szywacza. Na przykład dlaczego mając tylu doświadczonych piłkarzy, którzy grali w ekstraklasie, tak niechętnie korzysta z ich usług. Odpowiedź według mnie jest prosta. Uważa, ze albo w obecnej formie albo na tym etapie kariery są za słabi, żeby grać w pierwszej lidze.
Na wszelki wypadek przypominam, że Junca i Mula nie grali w ostatnich meczach. To nam nie pomogło i na pewno wpłynęło na jakość całej drużyny. Twierdzisz, ze przerastają całą ligę o kilka długości, musisz więc przyznać, iż są nie do zastąpienia. I to widać.
Skupmy się na Termalice. Prawdę mówiąc, mają prostą sytuację. Wystarczy, że zagrają, jak Ruch. Skupią na przeszkadzaniu i poczekają, aż sami zrobimy sobie krzywdę. Żadnej filozofii. Jeśli w tym meczu nie zagra Mula, Junca i Villar (?) nie wygramy. Z jakąkolwiek, nawet najbardziej błyskotliwą taktyką.