Karherop napisał(a):

Bo wkradły rozterki których pragmatyczna twarz JK nie zakładała.
Można to porównać do osoby która bierze ślub i o ile pół roku przed ślubem wydaje się to proste to w moment powiedzenia "tak" już trochę więcej warzy. Zresztą nawet gdzie JK to porównał do wydawania córki za mąż.
JK chyba zabrało w tej sytuacji trochę doswiadczenia życiowego i biznesowego wyrachowania.
|
Wszystko wskazuje na to, że jest to podmiot z szeroko rozumianego "otoczenia biznesowego" JK.
Więc nie wydaje mi się, żeby takie rozterki miały mieć decydujące znaczenie.
Bardziej prawdopodobna jest gra na zwłokę z uwagi na jakieś inne możliwości - chociażby nowa okoliczność w zakresie spłaty kasy przez Arabów.