Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

Bo wkradły rozterki których pragmatyczna twarz JK nie zakładała.
Można to porównać do osoby która bierze ślub i o ile pół roku przed ślubem wydaje się to proste to w moment powiedzenia "tak" już trochę więcej warzy. Zresztą nawet gdzie JK to porównał do wydawania córki za mąż.
JK chyba zabrało w tej sytuacji trochę doswiadczenia życiowego i biznesowego wyrachowania.