|
Jak dla mnie zbyt dużo tu pesymizmu panuje. Moim zdaniem czym dłużej to trwa tym lepiej dla Wisły, bo oznaczać to może więcej zapisów zabezpieczających interes klubu. Sprzedać klub a potem nie mieć żadnej kontroli nad tym co nowy właściciel będzie robił to nie problem. Chyba nikt by nie chciał zmiany loga, czy nazwy, czy potraktowania Wisły jako przechowalni piłkarzy itd. Też nie przywiązywał bym się aż tak precyzyjnie do terminów podawanych przez Jarka, w tak dużym, obwarowanym masą umów i zapisów transakcjach nikt nie będzie stawał na głowie by sprawa była domknięta dokładnie do końca miesiąca, jak będą potrzebować jeszcze kilka dni to nic się nie stanie. A naciskanie, którejś ze stron na drugą może zostać źle zrozumiane i spowodować wątpliwości, bo życie uczy że zwykle jak ktoś coś kombinuje zależy mu by jak najszybciej sprawę zakończyć. Cierpliwości...
|