Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#183
Stary 24.04.2023, 22:31
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Przyszli dobrzy piłkarze? Przyszli. CV i gra to pokazuje. Nikt poza Tobą tego nie kwestionuje.
Kto ma za zadanie ich ustawić i dobrać taktykę pod przeciwnika? Trener.
Kto ma za zadanie reagować na wydarzenia na boisku zmianami piłkarzy i ustawienia? Trener.
Kto sobie nie radzi z dwoma powyższymi? Sprzątaczka.
Żartowałem. Trener.
Nasza repra też wygląda nieźle na tle San Marino, a już gorzej w starciu z Albanią. Jeśli zaś chodzi o CV, przychodzili do Polski z lepszym, którzy na dłuższą metę się nie sprawdzili. Pierwszą weryfikacją tych zawodników będzie wynik na koniec sezonu, a nie po meczach z głównie słabszymi pierwszoligowcami. Wtedy ich ocenimy. Ale tylko przydatność do gry w pierwszej lidze, bo potem, jeśli awansujemy, czeka ich kolejny sprawdzian.

Ustawić i dobrać taktykę pod przeciwnika? Dobre sobie. Można to robić do woli, ale ktoś to musi umieć jeszcze zrealizować. Najwyraźniej nie byli w stanie. Dużo więcej siły fizycznej, agresji, podwajania, ostrzejszej gry ze strony Ruchu wystarczyło, żeby nakryć Hiszpanów czapką. Ale było to możliwe tylko dzięki jednej rzeczy, Ruch w przeciwieństwie do innych pierwszoligowców nie padł na pysk w okolicach 60 minuty.

Jeśli chodzi o naszą taktykę, nic nie zmieniło się od zawsze. Sprowadzamy zawodników, którzy są jednostronni. Nie zagrają jak Ruch, bo lepiej wyglądają z piłką przy nodze, niż kiedy muszą za nią biegać i ją odbierać. Muszą mieć wobec tego inicjatywę, w innym przypadku, kiedy cofamy się, co widzieliśmy kilkukrotnie w tej rundzie, dopadają nas koszmary.

I naprawdę, większym problemem od samego Sobola, co również ma ogromny wpływ na możliwość żaglowania taktyką, jest to, że niemal wszystkich piłkarzy, którzy nie wyszli w podstawowym składzie w ostatnim meczu, mogłoby równie dobrze w Wiśle nie być. Każdy z nich, dosłownie każdy, obniża poziom drużyny. Tak wiec nie ma sensu rozkminiać roli Szota czy Szywacza, bo z Żyry zostało tylko nazwisko, a Młyński zawodził za każdym razem, kiedy dostawał szansę.
Odpowiedz cytując