|
Dyskusja o Sobolewskim jest trochę bezprzedmiotowa. Niezależnie od tego, co kto o nim myśli, Sobol będzie pracował w Wiśle aż do pierwszego poważnego potknięcia. Nikt nie zwolni go, przed końcem rundy, ani po sezonie, jeśli awansujemy. A potem? Pozbędą się go po jakiejś nieudanej serii, jak to bywa z trenerami. I być może zatrudnią wymarzonego treneiro z innej galaktyki. Teraz na spekulacje tego typu nie warto marnować energii.
|