Kurz napisał(a):

|
Przedziwne jest to, że dyskutujemy o piłkarzu, której walory blakną na tle tego co potrafią zawodnicy, którzy przyszli tu z czarnej dupy hiszpańskiej. Duda wygląda słabo, mimo iż w 1 lidze poprzeczka nie jest zawieszona za wysoko i ma u swojego boku kolegów, którzy biorą na siebie ciężar gry. Dla mnie to kolejny słabiak w naszym składzie, na którego niepotrzebnie tracimy czas. Zresztą jak każdy "młody-zdolny" zawodnik, który trafia do Wisły.
|
Nie no, nie jest przedziwne. Brakuje najwyżej konkluzji, że od dwóch lat powinno się na spokojnie w rezerwach robić z chłopaka dychę, a nie upośledzoną ósemkę w pierwszym zespole. Messim raczej by nie został, ale ktoś formatu Zielińskiego nie brzmi nierealnie. Prawda jest taka, że na osiem najlepsze co obecnie może wyniknąć z Dudy to coś w rodzaju Lloncha czy Igbekeme i nie jest to wbrew pozorom komplement. Obaj panowie gdyby mieli te 15cm więcej to w swoim prime byliby warci po kilkadziesiąt baniek, a ponieważ nie mieli to skończyli w miotającej się sportowo Wiśle Kraków z całym szacunkiem dla Wisły.
Problem polega na tym, że jebanie go za to jest średnio sprawiedliwe. Jak ktoś chce szukać winnych to niech dzwoni piętro wyżej i napier*ala w jednego bezmózgiego świętego i jego pomysły na zarządzanie klubem w stylu uczenia młodzieży seniorskiej piłki w pierwszym zespole, robienia nimi wyniku sportowego i jeszcze zarabiania na nich pieniędzy. Sry miałem tego nie ruszać, ale dyskusja zmierza w takim kierunku, że po prostu się nie da.