Szneka napisał(a):

|
dziękuję Karherop. tak myślałem widząc wynik, że dostali nasi w kość w tym tygodniu. Colley faktycznie tak tragiczny?
|
Tam wszyscy w obronie popełniali babole, wiecznie byli spóźnieni. Colley miał elektryczne wejścia i powiedziałbym że nawet gorsze niż to co pokazywał na jesień.
A mijanie się Colleya z pilkami jest już znak rozpoznawczy jak niegdyś "sanki" u Chaveza.
Odra ten mecz potraktowała jak mecz ligowy, kilka zmian tylko na koniec. My mieliśmy praktycznie dwie jedenastki, a zmian to chyba z 13. A o tak nawet po wejściu nowi zawodnicy jak Mula czy Junca wyglądali szybkościowo gorzej niż gracze Odry.