e?
Tachi miał okazję zagłówkować może całe 2 razy w tym meczu.
Piłka jest głównie grana po ziemi.
My praktycznie nic nie wrzucamy.
Krótko mowiąc : o czym ty gadasz?
/ edit :
Ewidentnie Skra opadła z sił w 2 połowie, bo w pierwszej połowie była świetnie ustawiona i nie dawała nam nawet dojść w okolicę 16tki.
Pierwszy gol dla nas po błędzie bramkarza, drugi samobój i przestali grać.
Właśnie Villar wpakował gola na 3:0 i to był pierwszy gol po naszej świetnej grze, a nie jakimś farfoclu przeciwnika.
Trochę mi Skry szkoda, bo naprawdę mieli na nas dobry pomysł, poszanowanie dla ich trenera, że ich tak ustawił. Niestety dla nich, jak w poprzednim meczu nic nam nie chciało wpaść, tak w tym meczu dwie pierwsze bramki na dużym farcie bo jakiś dziwnych interwencjach przeciwnika.
No i atak Skry to już w ogóle nie istnieje.
Zasłużone zwycięstwo to będzie, ale nie powiem żeby się jakoś super ten mecz oglądało.
/edit2 :
schodzi wreszcie Tachi. 82 minuta. Jedna główka w drugiej połowie, liczyłem. Ale ważne, że wysoki
