MaLk napisał(a):

Teorie o tym, że jest to "klimat zgnilizny" są oczywiście błędne. To nie tu leży problem. Ja w ciemno mogę obstawiać, że Kuba chce dobrze i jest przekonany, że robi dobrze. A jeżeli mimo tego, że chciał dobrze, z jego działań wyszło źle, to na pewno nie było to wynikiem tego, że się gdzieś pomylił, tylko skutkiem [tu następuje litania usprawiedliwień] czegoś zewnętrznego, a nie błędnej oceny.
Ja mogę sobie dać rękę uciąć, że Kuba chce osiągnąć stan dokładnie przeciwny od zgnilizny, a wszystko co robi, robi w przekonaniu, że umacnia to zdrowy kierunek budowy klubu, gdzie ludzie wspólnie, za rączkę, kochając się, z własnej woli, ambicji i w poczuciu misji dziejowej podążają w jednym celu - budowy Wielkiej Wisły. A jeśli okaże się, że ktoś tego nie rozumie, to trzeba go natychmiast wymienić na kogoś innego, tak do skutku, do osiągnięcia stanu, w którym piłkarze, sztab trenerski, sztab medyczny, kadra pracowników i nawet cieć na bramce - wszyscy będą wreszcie rozumieli w jakim klubie pracują, jaki to jest dla nich zaszczyt i jaka odpowiedzialność. Myślenie właściwe dla ludzi z "sektorów dla najbardziej zagorzałych kibiców", a nie kogoś, kto zarządza biznesem.
Stąd z jednej strony bez przerwy poszukiwanie ludźmi z "wiślackim DNA", z drugiej zamykanie się w kręgu znajomych i zaufanych. Stąd trzymanie ludzi, którzy się nie sprawdzili na stanowiskach "legendarnych". Stąd próby wzmacniania jedności drużyny kosztem trenera. I stąd wymiana co pół roku 1/3 składu, bo ci, co przyszli, to jednak tego nie rozumieją i zachowują się jakby trafili do "normalnego" klubu. I stąd składanie na ołtarzu odpowiedzialności zawsze tych, którzy są "z zewnątrz", a niekoniecznie tych, którzy najbardziej zawalili. W pierwszej kolejności zawsze leci jakiś Skowronek/Obidziński/Pasieczny czy inny Gula (żeby była jasność - żaden z nich nie był bez winy!), ale nigdy nie leci jakiś Dawid Błaszczykowski, Jerzy Brzęczek, Kazimierz Kmiecik czy inny Biedrzycki/-ka, których się pomimo popełnionych błędów broni za wszelką cenę, prosi o pozostanie w klubie czy daje... więcej władzy.
To wszystko w dobrej wierze!
Podlane sosem "my ze szwagrem nie takie rzeczy robili" i sami to ogarniemy. Udowodnimy, że mamy rację. Nie będziemy płacić jakiemuś najemnikowi z Warszawy czy Poznania, co to tylko dla kasy tu przyjdzie. Nie potrzebujemy profesjonalistów, którzy nie rozumieją czym jest Wisła.
Brzęczek jest tu tylko objawem, nie przyczyną.
|
On sobie i rodzinie chce zrobić dobrze, a nie Wiśle.
Grał w paru klubach na zachodzie w tym w bdb bvb i miał jak na dłoni, że ma być dobry trener, lekarz i masażysta, a niekoniecznie paczka kumpli. Więc wzruszające wywody jak to chce dobrze.. może przestańcie.
Teraz chce dobrze (dla kogo

?) i broni wujka..