Jagul napisał(a):

Racja obronna.
Ryzykował? Nie wiem czym. Chyba pojawieniem się w polu karnym. Ale to dość naturalne u obrońcy.
Gdzie tam blok też nie wiem, gość po prostu dostał w rękę. Rozumiem, że miał ją sobie uciąć?
Możemy się tak spierać ale i tak cytując klasyka sedzia się obroni.
W sumie ta dyskusja pokazuje tylko jak szeroka może być interpretacja i to jest największy absurd.
|
Rozumiem, że jakby sytuacja była identyczna tylko obrońca stałby na linii bramkowej to też nie byłoby karnego?