Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#82
Stary 23.08.2022, 13:41
Cytat:
Jakbyś gościu rozumiał co czytasz to dostrzegłbyś że 6:0 ze Skrą można by oczekiwać NA WIOSNĘ i PRZY OGARNIĘTYM TRENERZE.

Tak oczywiście!
Człowieku wynik 6:0 w dzisiejszym futbolu to świetny rezultat, którego OCZEKIWAĆ to nawet Real, Barcelona, Liverpool czy Bayern nie oczekują. Ale nie oczywiście, wdupilibyśmy Skrze 6:0 i byłoby OK, EXPECTED NASTĘPNI


Weź człowieku odpuść z tym pocupiałowymsierotyzmem, bo się kompromitujesz. Żadne kluby nie oczekują w żadnym meczu 6:0, nawet te najlepsze traktują takie wyniki jako coś super, a nie coś co jest oczekiwane. Wiadomo, czasem się tak mecz ułoży, ze kończy się 6:0, a czasem tak, że jest 1:1, a przeciwnik ten sam.



Cytat:
Bo mamy młodych z potencjałem, którzy za pół roku migli by być trzy razy lepsi. Już teraz są dwa razy lepsi piłkarsko niż większość tej buraczanej ligi. Tymi indywidualnymi umiejętnościami i odpowiednim nastawieniem mentalnym przynoszą nam punkty mimo, że jako drużyna jesteśmy tak samo niezorganizowani i przypadkowi jak w meczu z Sandecją. Zwłaszcza w ataku, cały czas się powtarza, że się zgrywają tylko żeby się zgrywać to trzeba mieć wspólny plan, zrozumiały dla każdego. U nas plan ma ten co ma piłkę, a reszta nie wie jaki on jest, dlatego jest taki chaos.

To są wszystko gdyby-sryby. Oczywiście Drozd siedzi w szatni Wisły z podsłuchem i wie jakim Brzęczek jest trenerem. Wie, że te indywidualne zrywy nie mają nic wspólnego z motywacją trenera, nie mają nic wspólnego z atmosferą jaką Brzęczek stworzył w zespole, wie, że Brzęczek nie ma nic wspólnego z budowaniem mentalu drużyny. Wie, że jesteśmy niezorganizowani (chociaż tracimy najmniej bramek w lidze), bo trener nie umie zorganizować, a nie dlatego, że chłopaki się dopiero ze sobą zgrywają. Wie, że planu gry nie ma, a nie że piłkarze po prostu źle plan wypełniają. Siedzi tak skurczybyk pod szafką i nagrywa, ma wtyki wszędzie no normalnie omnibus yeahbunny



Cytat:
Zobaczysz co pokażemy jak przyjdzie grać z ŁKS. Wtedy będzie widać czym różni się trener od para trenera.

Piszesz o Moskalu?
Jak Kazka lubię i szanuję, to jest to przeciętny trener, który częściej w swojej karierze zawodził niż robił wynik ponad stan. Też maczał swoje palce w spadku i to nie jednej, a dwóch drużyn. Raz awansował z 1 ligi. Ja tam pod względem CV i wyników w poszczególnych klubach nie widzę jego wielkiej przewagi względem Brzęczka. Może poza jedną, Moskal skupia się bardziej na ofensywie. Jego zespoły jak są w formie się super ogląda, a jak są w słabej dyspozycji to grają właśnie takie bezpłciowe podawanie 'ty do mnie ja do ciebie', generalnie drużyny Moskala gdy im nie idzie są mistrzami w tym całym waleniu głową w mur po okręgu, jakie w Wiśle nie raz już przerabialiśmy za poprzednich trenerów, choćby za Guli.
Odpowiedz cytując