Drozd jak zwykle przydroździł
Chłopie, my nie mamy o czym rozmawiać, jak próbujesz podważać oczywistość, że młodzi piłkarze mają tendencje do wahań formy, głowa nie dojeżdża, mają problem z braniem odpowiedzialności za wynik na swoje barki, czy fakt, że bardziej przeżywają mecze i całą tą otoczkę meczową niż starsi piłkarze. Oni często za bardzo chcą i wtedy nie wychodzi.
Dlatego w większości drużyn na świecie jest paru młodych w drużynie, ale ich się wprowadza do zespołu jako uzupełnienie, a trzon i serce drużyny stanowią piłkarze doświadczeni.
Jeśli nie widzisz, że u nas te proporcje są odwrócone to jesteś dzban. Produkować mi się więcej nie chce, bo wcześniej prowadziłeś jakieś śmieszne słowotwórskie teorie o zapieprzaniu jako jedynym czynniku zwycięstw, teraz gdy młode chłopaki zapieprzają podważasz, że są młodzi i nieograni.
Ja do piłki preferowanej przez Brzęczka mam swoje obiekcje, wolałbym takiego Stolarczyka 10x bardziej, ale cóż mogę zrobić? Jak się nie ma co się lubi to się lubi, co się ma. A ja lubię 7 punktów w 3 meczach z tymi młokosami na murawie.
Dla nas prawdziwym testem będzie to jak zareaguje ta drużyna, gdy pierwsi stracimy gola.
Myślę, że może być wtedy nam bardzo ciężko odwrócić wynik.