Drozd napisał(a):

Chwila chwila...
Młyński, Starzyński, Plewka, Gruszkowski, Biegański mimo młodego wieku mają już za sobą regularną grę w EKSTRAKLASIE więc teksty, że potrzebują przez dwie rundy okrzepnąć w pierwszej lidze to jakiś kosmos.
|
Możesz mi wyjaśnić co rozumiesz przez regularną?
Młyński ile tych bramek nastrzelał w ekstraklasie? Ile miał asyst? Ile meczy z rzędu zagrał od deski do deski?
On w ekstraklasie nie grał regularnie, on dostawał pojedyncze szanse i zwykle zawodził.
Starzyński to samo.
Oni żeby poczuć się pewnie muszą zacząć robić liczby i grać regularnie co tydzień. Ekstraklasa to były na tą chwilę dla nich za wysokie progi.
Zachowując pewne proporcje nawet Paweł Brożek musiał w wieku 21 lat pójść do GKSu Katowice, żeby okrzepnąć, poczuć zaufanie trenera, zacząć regularnie grać i coś tam postrzelać (jego statystyki z GKSu nie są w żadnym stopniu powalające).
Gruszkowski jako jedyny grał regularnie i trzymał jako taki poziom tylko co z tego, skoro był częścią obrony drużyny, która się z hukiem zjeboliła z ekstraklasy i traciła sporo goli. Nie wspominając o tym, że jego początki w Wiśle były spowodowane przepisem o obowiązkowym młodzieżowcu. Plewka ostatnią dobrą serię meczy miał bodajże za Hyballi. Jemu również pomógł przepis.
Jeśli uważasz tych gości za ekstraklasowiczów pełną gębą to winszuję optymizmu. To nadal są młode chłopaki, pierwsza dwójka w Wiśle nigdy nie miała zaufania i pewnego placu, jak dostawała szansę w meczu to w kolejnym grzała ławę. Dwaj kolejni miewali dobre momenty, ale żaden z nich nie był w stanie ustabilizować formy na wysokim poziomie przez dłuższy czas. Obydwaj ostatnio leczyli kontuzje - co ty od nich wymagasz? Biegańskiego pomijam, bo co ma bramkarz do stylu gry drużyny w ofensywie?
Jeżeli ktokolwiek by chciał kupić od nas 1 z w/w to nie dlatego, że są tacy super, tylko dlatego, że mają potencjał na wejście na wyższy poziom.