Taki jest właśnie problem.
Sądzisz, że jesteś najinteligentniejszy i zawsze wybronisz się stwierdzeniem: "No to przecież był sarkazm, nie moja wina, że głupki nie rozumieją".
To może nie dawaj tym głupkom pretekstu?
A poza tym: na jedyną sfrustrowaną starą mendę wyglądasz na razie Ty.
Nie ma dnia, żebyś nie do.......ił się do kogoś, kto myśli inaczej niż Ty.
Bo rozumiem, że można rozmawiać, dyskutować czy się spierać - spora część osób na tym forum to robi.
Ty jedynie bawisz się w obrażanie innych, ale zawsze masz wymówkę: "To był sarkazm".
Po namyśle - dobrze chociaż, że tym razem próbowałeś się usprawiedliwić zamiast zmieszać z błotem.
Czyżbyś się starzał?
