Greg25 napisał(a):

No akurat wolfy i Karherop dodają coś sensownego do dyskusji, u Was jest to krytyka dla samej krytyki, wszystkiego totalnie! Rozumiem chłopczyku, że chcesz uciszać jedynych merytorycznie wnoszących cokolwiek sensownego do dyskusji! Dobrze, że wspomniałeś GrzesiaS z Wislaportal, bo ten gość też stara się coś tam skrobać merytorycznie na każdy temat i na dzień dobry dostaje kilkanaście minusów od dyżurnych szarksików, którym nie w smak jakakolwiek dyskusja! Już pokazaliście w historii Naszego Klubu na co was stać, akcja z Bednarzem, zwolnienie Smudy, bo postanowił się wam nie kłaniać w pas, akcje z przejęciem klubu i złodziejstwo na potęgę, skończywszy na powszechnej kolaboracji z kibolstwem Cracovii!!! I wy chcecie kogokolwiek pouczać srajuchy...?!!! Zajmij się chłopczyku procesem swojego bossa, który przyciśnięty do muru piszczy jak dziewczynka i sypie was wszystkich po kolei. Jesteście tak obciachowi i prymitywni w waszych poczynaniach, że średnio rozgarnięty inteligentny gość widzi to na kilometr, ale tym razem wasze ustawki nie przejdą, brudne łapska precz od Naszego Klubu!!!
Oczywiście można założyć, że jesteś tylko pożytecznym idiotą w rękach kibolstwa i pewnych rzeczy intelektualnie nie ogarniasz, ale to Twój problem...
|
No i potwierdza się to co napisałem, że takie osobniki jak wolfy, GrzesiuS czy Ty cierpią na syndrom oblężonej twierdzy. Można mieć różne zdanie na dany temat, ale wolfy każdego kto ma inne zdanie od niego atakuje ad personam. To jest już objaw szuryzmu. To że ktoś jest przeciwnikiem obecnej degrengolady w klubie i obecnych właścicieli, wcale nie oznacza, że popiera Sharksów. Świat jest o wiele bardziej skomplikowany niż Wam się wydaje. Akurat ja od dawna nie miałem złudzeń czym skończą się rządy Sharksów i Sarapaty w Wiśle, w momencie kiedy większość nadal ich popierała. Powiem więcej, uważam Sharksów za największych grabarzy w dziejach klubu. A ataki ad personam wobec mnie świadczą o braku argumentów.
PS. Akurat GrzesiuS jest klakierem każdego zarządu i sam sobie wielokrotnie zaprzeczał. Zresztą Sarapatę i rządy Sharksów bronił do samego końca. To samo było z Meresińskim i Vanną Ly. Jego komentarze to jest typowe wodolejstwo, które prawie nigdy się nie sprawdza.