|
No na pewno normalnie ot nie wygląda... Ja wiem, że mamy czas jeszcze i na szybko nie ma co ale skoro nie mamy w kadrze wręcz żadnego rasowego napastnika, to przydałoby się właśnie jak najszybciej, w okresie przygotowawczym już mieć tego jednego chłopa podpisanego, który ma być w ataku, czy to numerem 1 czy chociażby 2 czy 3. Zawsze by się zgrywał, ogrywał i nawet może sprowadzony jako ten 2-3 by na tyle był jakościowy i już sie zgrał, ze na cały sezon albo pierwsze mecze by był tym pierwszym wyborem (przed potencjalnie lepszym gościem, którego byśmy podpisali za x tygodni).
Troche tu znowu taka logika, którą można nazwać po prostu normalnością zawodzi... Wychodzi na to, że nie mamy napastnika 3 lata to jeszcze pół roku możemy nie mieć. A później będzie płacz, że nie miał czasu się przygotować, zgrać z drużyną itp...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|