Greg25 napisał(a):

Nikt nie mówi o braku krytyki, tylko niech będzie konstruktywna. W tej chwili niektórzy forumowicze krytykują dosłownie wszystko, nawet krzywe pierdnięcia Zarządu! Jesteśmy w bardzo trudnym położeniu i niestety takie postawy nie pomogą zbudować czegokolwiek sensownego. Mam wrażenie, że niektórzy najchętniej podpalili by stadion Wisły, a tu nie o to chodzi! Chcesz krytykować, krytykuj, ale rób to konstruktywnie, pokaż że jeśli wiesz lepiej, to przedstaw swoje rozwiązanie. Ja tu ciągle widzę, że "tępy Zarząd" nie ogarnia niczego! W kolejce do klubu stoją wybitni, wykształceni fachowcy, wokół jest mnóstwo nieodkrytych talentów, tylko nasz Zarząd ma klapki na oczach i niczego nie widzi. A propos "rodziny", jak tu niektórzy piszą, otóż nepotyzm, jak to ktoś tutaj ujął występuje w państwowych spółkach, a to jest prywatny biznes i właściciel, czy współwłaściciel, przy aprobacie wspólników, zatrudnia kogo chce!!! W ostateczności przepala własne pieniądze!!!
|
To jest dalej pieprzenie dla pieprzenia. Krytyka w większości jest konstruktywna, bo choć to bardzo przykre, nie ma zbyt wielu powodów żeby obecnie rządzącym gratulować czegokolwiek w sferze zarządzania pionem sportowym. Jedynym wymiernym sposobem w jaki kibice mogą wspomóc klub to pieniążki - bilety/składki/merch. Krytyka, nawet ta agresywna nie może mieć wpływu na to, co się dzieje w klubie. To nie są 6latkowie, którzy po opierdzielu od rodziców mają prawo się rozpłakać. W drugą stronę działa to inaczej - klepanie się po plecach doprowadza do tego, że nikt nie czuje odpowiedzialności, bo przecież kibice wybaczą.
Druga sprawa, nawiązujesz cały czas do tego, że powinna być kolejka fachowców chętnych do pomocy klubowi. Wiesz na czym polega zarządzanie? Tak w bardzo dużym skrócie - do tworzenia odpowiednich struktur odpowiedzialnych za poszczególne sektory w klubie/firmie i powierzania ich odpowiednio wykfalifikowanym osobom. Jeżeli uznamy, że na papierze Dawid jest na szczycie naszej struktury, to on jest odpowiedzialny za to, żeby tych odpowiednich ludzi do Wisły przyciągnąć. Jeżeli nie jest w stanie tego zrobić - to nie nadaje się na to stanowisko. Koniec kropka.
Ładnie sprawdziłeś definicje nepotyzmu i masz w tym racje. Natomiast wykluczenie jednej patologii poprzez inną, czyli kompletny brak kompetencji brzydko śmierdzący rodzinnymi powiązaniami niczego nie czyści.