|
Piszecie o szklanym zdrowiu - tylko do nas teraz przyjdą właśnie zawodnicy "wybrakowani" na różny sposób. 1 liga jest trudna fizycznie i bardziej intensywna od ekstraklasy, więc i tak trzeba mieć dość szeroką ławkę, by ją ogarnąć i umiejętnie rotować składem. U nas akurat chyba cały sztab medyczny sobie od kilku lat nie radzi - bo nie wierzę, byśmy ściągali akurat tylko żywe trupy. Urygę trzeba będzie wprowadzić na spokojnie najpierw do treningów, potem do meczów (a nie na hurra), Drzazga przy dobrym prowadzeniu medycznym też fizycznie da radę (nie wiem czemu, na wypożyczeniu w Puszczy praktycznie nie łapał nawet drobnych kontuzji, zresztą jak i inni zawodnicy)
No i w końcu sobie trzeba uświadomić jedno - to nie ekstraklasa, tylko 1 liga. W Puszczy Niepołomice i Skrze Częstochowa w sumie było z 7-8 zawodników, którzy by grali w innych pierwszoligowcach - ale dzięki zgraniu, taktyce i charakterowi te drużyny się utrzymały. W Puszczy jedną z gwiazd drużyny był emeryt Cikos (tak, ten z początku dekady u nas), tylko dobrze wykorzystywany. Naprawdę nawet to, co u nas zostanie to w większości poziom co najmniej solidnej 1 ligi - tylko trzeba odpowiednio te klocki ustawić oraz nie robić panicznych ruchów. Naprawdę piłkarsko i motorycznie Plewka i Poletanović by zjedli 1 ligę, nawet Fazlagić (odpowiednio wykorzystany) się w niej by odnalazł - bo tam naprawdę nie trzeba wielkich technicznych zdolności. Naszym największym problemem jest to, czy zatrzymamy Ringa, Poletanovicia i Fernandeza - jak to się uda, to trzeba "tylko" znaleźć solidnego na poziom 1 ligi napastnika (po ewentualnym awansie do Ekstraklasy pomyślimy o napastniku na wyższy poziom) i solidnych zmienników na ofensywna pomoc i skrzydła (dlatego Makowie i Drzazga byliby wzmocnieniami - bo wtedy na tych pozycjach mamy tylko gości, co teoretycznie są w czołówce 1 ligi). Najgorsze co możemy teraz zrobić, to mega rewolucję. Nasi młodzi piłkarze nie zarabiali aż tak dużo, budżet w górę ciągnęły przede wszystkim zarobki zagranicznych niewypałów, które i tak pewnie w ten czy inny sposób pogonimy
|