wolfy napisał(a):

|
Gdyby był Guardiola to on byłby winien. Gula byłby pewnie dobry, ale nie z piłkarzami jakich dostał. Założenia od początku były złe.
|
Ja jestem ciekaw, czy Kliment i Skvarka naprawdę są AŻ TAK słabi, czy też na skutek przygotowania fizycznego i niskiego morale tak opadli, a Brzęczek nie zdołał ich odbudować.
Jeśli chodzi o jakoś składu, pierwsza akcja z udziałem Młyńskiego pokazała, kim graliśmy jesienią i jakie mieliśmy zaplecze wiosną.
AS82 napisał(a):

To ,że Brzęczek coś poprawił , jest największą ułudą w która niestety dużo wierzy w tym wolfy.
Świadczą o tym katastrofalne wyniki , wygranie 1 z 14 meczów ! Najgorsze ,że nie potrafilismy wygrać , mając rzekomo nóż na gardle, w takich meczach jak z Piastem , Slaskiem czy dziśz Radomiakiem , gdzie prowadziliśmy , mieliśmy okazje a zjebaliśmy jak najgorsi frajerzy
|
Moim zdaniem poprawił, tzn. zaczęliśmy grać, zaczęło się coś dziać. Ale to było za mało.
Jestem daleki od stwierdzenia, że Brzęczek był głównym problemem czy winnym spadku, ale też od stwierdzenia, że nawet Guardiola by tej ekstraklasy nie uratował. Gdyby ten tlen Wiśle podał ktoś inny, mogłoby się udać - ale znów, nikt wówczas nie pchał się do Wisły, która była w totalnej rozsypce.
Ta dyskusja jest raczej nie do przesądzenia, przesądzone jest natomiast, że nie Brzęczek jest głównym problemem Wisły.