serek.c2 napisał(a):

|
Kuba swoich intencji nikomu już udowadniać nie musi - dla mnie to naprawdę kuriozum, że kibic Wisły może oceniać go w taki sposób. Mógł sobie podpisać kontrakt w Stanach i zarabiać duże pieniądze na koniec kariery, grzejąc się w słoneczku - to tyle, jeśli chodzi o czyny i fakty. On popełnia błędy, może się nawet na nich nie uczy, ale zarzucać mu, że swoje ego stawia ponad klub?
|
Może wiesz więcej, jesteś bliżej klubu...
Jednak z zewnątrz można na to patrzeć inaczej - Kuba, owszem miał kilka wyborów, w tym kasa w USA czy choćby u szejków. Ale żaden z tych wyborów nie sprawiłby, że Kuba będzie na świeczniku.
A co do pieniędzy...
Nie ma sensu, żebym pisał dalej, bo napisałbym o kilka rzeczy za dużo.
Jednocześnie: chwała za uratowanie Wisły, nawet jeśli mam podejrzenia co do innej trochę motywacji niż wszędzie się pisze.
Ale...
Nie ma sensu, żebym pisał dalej, bo napisałbym o kilka rzeczy za dużo.