serek.c2 napisał(a):

|
Dwa słowa w sprawie prezesa - poniekąd rozumiem Twoją ocenę jego działalności. Podsumowujesz go wyłącznie pod kątem wyników sportowych, te są w sumie w klubie sportowym najważniejsze, do tego rzutują na wszystko inne. Gdybyś jednak spojrzał na jego pracę szerzej, nigdy w życiu nie napisałbyś, że nic w dwa lata nie zrobił.
|
Piszesz o Dawidzie. Zgoda. Jeśli chodzi o biznesowe prowadzenie klubu na razie nie wypadły żadne trupy z szafy, a wręcz przeciwnie - ponoć czyści finanse, więc można przyjąć, że robi konkrety.
Rozumiem też, że Kuba ma za zadanie reprezentowanie Wisły na zewnątrz, bycie twarzą klubu, ściąganie sponsorów...
Kto, Twoim zdaniem, w zarządzie odpowiada za poziom sportowy klubu, za politykę sportową?
Czy może nie ma takiej odpowiedzialności i przyjęto, że sportowo klub sam się będzie kręcił?
A odpowiedzialnością zostaną obciążeni pracownicy?
Przecież to Korea Północna w czystej postaci
- kult jednostki, bieda jeśli chodzi o konkurencyjność i poziom (tam ekonomiczny, tu sportowy), "rozstrzeliwanie" przy pomocy usłużnych mediów tych, których łatwo wskazać jako winnych, choć nie oni są naprawdę odpowiedzialni.