skarabeus napisał(a):

|
Jesli chcielismy zajechac rywala i wprowadzic na podmeczonego Savicia i Manu, dlaczego nie presowalismy?
|
Bo po pierwsze Skvarka nie potrafi presować, co pokazały wszystkie dotychczasowe jego mecze w Wiśle. Po drugie Hugi też nie potrafi presować, co też pokazały jego mecze. To zupełnie inny typ piłkarzy. Nawet nie chodzi o to, że jacyś źli - po prostu mają zupełnie inną charakterystykę.
Po trzecie wreszcie, Skvarka skończył się w tym meczu po dwóch nieudanych zagraniach na samym początku. Co było oczywiste biorąc pod uwagę jego dotychczasowy dorobek u nas. Jeśli piłkarz jest "spalony", to każde złe zagranie tylko go bardziej zdołuje. Szansę na przełamanie miałby tylko wtedy, gdyby "dobrze wszedł w mecz". Dlatego jego wystawianie od początku było ogromnym ryzykiem, bo wtedy właściwie skazujesz się na to, że jak mu nie wyjdzie, to będziesz się z nim męczył co najmniej 45 minut, chyba że dasz mu wędkę i tylko dobijesz jego psychikę. Dlatego jeśli już, to lepiej było go wprowadzić później, na mniejszym ryzyku.