MaLk napisał(a):

Zarzuciłem im, że - począwszy od przygotowania do obecnego sezonu (a nie przez ostatnie trzy lata), kiedy to postanowili wdrożyć strategię, którą tutaj w uproszczeniu nazywamy "krakowską piłką", nie monitorowali jej postępów, nie reagowali na widoczne gołym okiem mankamenty, nie uzupełniali jej odpowiednimi decyzjami zarządczymi i narzędziami. Że ograniczyli się do, jak to ująłeś, "wytycznych", nie dopasowując do nich ani na starcie, ani w trakcie procesu, narzędzi. Zamiast więc "dynamicznie" dostosowywać środki do uwarunkowań, pozostawiając przy tym przy w miarę stałych celach, pod wpływem jednego impulsu wywrócili wszystko do góry nogami
.
|
A ja to widzę inaczej. Założyli sobie że w tym sezonie zaczniemy grać "ładnie"(cokolwiek to nie znaczy) aby wreszcie kibice byli choć trochę zadowoleni. Założenie jak najbardziej sensowne, podobno długi się spłacają, fajnie idzie z młodzieżą więc czemu nie ?
Zrobiono jakąś analizę i wyszło że "projektem na lata" będzie Gula. W momencie podejmowania decyzji wydawało się to mieć ręce i nogi. No to poszło. A co dalej? Mogło to wyglądać tak:
- po 5 meczach , jest nieźle , trzeba czekać
-po 10 meczach , no jest tak sobie , trzeba czekać, oficjalnie pełne poparcie ale zaczynają pojawiać się wątpliwości
-po 15 meczach, noż k...a, słabo to wygląda, no musimy czekać , bo co -zwolnimy go teraz?, no nie , piarowo dla prasy trzeba go popierać ale wpadamy w coraz większy kanał
- po 21 meczach - dość!!!
Podsumowując - w mojej ocenie, cały czas monitorowali sytuację , widzieli co się dzieje, zachowywali się tym razem właściwie ( oficjalnie nigdy nie podkopywali Guli , tak jak to miało miejsce przy Hybbali), nie było tu "jednego impulsu" ale ciąg zdarzeń. Jedyne co można zarzucić to brak dynamizmu czyli wywalenia Guli po rundzie jesiennej.
Tak , tak , trzeba się było przyznać do porażki a nie brnąć.
Piłka nożna to niestety bardziej nieprzewidywalne "przedsiębiorstwo" niż normalna firma.
I projekty "na lata" czasami szybko się wyczerpują.
Tak na marginesie - ciekawe ile jeszcze wytrzyma "projekt na lata" Śląska czy trener Magiera.
Coś mi się wydaje że już niedługo zastąpi go Probierz
