|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline
|
#270

18.02.2022, 11:56
|
azor napisał(a): 
Czyli emerytowani kibice, którzy domyślam się że mają Wisłę "w sercu", ale ze względów rodzinnych, obowiązków czy zwykłego lenistwa oglądają mecze z kanapy już nie są wartościowi?
W żaden sposób nie chce pokazywać wyższej moralności, bo nie mam ku temu żadnych podstaw. Chodzi mi jedynie o to, że kibice jako część mikrosystemu jakim jest klub piłkarski mogą czasami się zastanowić i zamiast działać pod impulsem emocji zastanowić się co w danym momencie będzie najlepsze. Wycieczka do Myślenic była infantylna.
Znów - chodzi o inny punkt widzenia, który dla "jedynych i prawdziwych" zawsze był problemem. Czy to chodziło o zbiórki "na oprawe", zrzutki na wyjazdach,czy skwk, czy szarakanów, czy marzenke, czy dukata etc. W każdym z tych przypadków wystarczyło posłuchać ludzi, którzy z takimi emocjami nie podchodzą do nazwy Wisła Kraków. Ok - może dla Ciebie takie osoby są kibicami ułomnymi, piknikami czy wręcz niepotrzebni klubowi. Natomiast mogą być tak samo mocno związani Wisłą jak i Ty tylko patrzą na pewne rzeczy z innej perspektywy - nie twierdzę, że zawsze lepszej, ale może czasami warto posłuchać?
Jeżeli masz 30/40/50 lat i jeździsz na trening pokrzyczeć na piłkarzy, to nie ma się co okłamywać - coś tam pod kopułą musi być nie tak.
Zasługują na ostrzejszą reakcje? Czyli co, jednak w.......? Przypomnę, to jest tylko piłka nożna, tylko piłkarze, tylko wyniki meczów - czy to naprawdę powód żeby działać ostrzej?
Co do kwestii, że powinni być zwolnieni w....u - zgadzam się w 100%. Wchodzimy jednak w kwestie zarządzania, które jest tematem na zupełnie inna rozmowę. Długą rozmowę.
Jest stworzony dla kibiców - to prawda. Ale czy to z automatu wyklucza kwestię kultury?
I idąc tym tokiem - tak, ma prawo zwyzywać kasjerkę w biedronce od kurew, ale o kim to świadczy, kto w tej sytuacji jest burakiem? Wiesz, że można komuś zwrócić uwagę w sposób kulturalny, cywilizowany czy za każdym razem reagujesz dymem?
A przyjechali kiedyś podziękować za serie wygranych meczy? Nawet w czasach Cupiała?
|
Idź stąd prowokatorze!
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|