MaLk napisał(a):

Dobra, wytłumaczę jak dziecku.
W normalnym klubie (i każdej normalnej firmie) o długofalowej strategii(!) decyduje zarząd, nie trener. Strategia kim jesteśmy, dokąd zmierzamy i w jaki sposób musi być tworzona przez osoby zarządzające klubem.
Jest to coś zupełnie innego niż trenowanie drużyny, za co odpowiedzialny jest trener. Trener to niewątpliwie znaczące, ale tylko jedno z narzędzi wdrażania strategii, i to uwarunkowane tak naprawdę tym, co wcześniej zarząd zadecydował, jakich zawodników ściągał, jakie kontrakty im dawał i na co się umawiał "na gębę", gdzie i jak pion sportowy szuka potencjalnych zawodników, jak wygląda zarządzanie finansami, jak wygląda podejście do młodzieży, na które okienko przewiduje się jakie ruchy, jak klub reaguje na zainteresowanie swoimi piłkarzami. Itp. itd. Milion różnych spraw, które z bezpośrednim trenowaniem nie ma wiele wspólnego, a które powinny być spójne z długofalową strategią.
Gdybyś przeczytał uważnie co napisałem, zorientowałbyś się, że zarzucam im coś skrajnie innego niż to, że nie zwolnili trenera po 3-4 miesiącach. Zarzucam im to, że nie monitorowali na bieżąco wdrażania założonej z góry strategii (wizji) dostosowując (bez zmiany ogólnego celu!) ją do widzialnych uwarunkowań i problemów bieżących. A potem z dnia na dzień uznali, że cała strategia jest do d*py, chociaż tydzień wcześniej była OK. Tak, chodzi właśnie o to, że to, co robią, to nie jest procesowe podejście, tylko zero-jedynkowe. Hard reset co chwilę i wszystko od nowa. Zero ciągłości, drużyny, wizji, strategii.
|
Jestem zaszczycony że zszedłeś z swej Wysokiej Katedry Zarządzania na mój poziom "dziecka" i wytłumaczyłeś mi jak "dziecku" . Niestety ale ta lekcja idzie na marne bo "dziecko" w żaden sposób nie jest w stanie przyjąć twego wywodu, który ocenia co najwyżej jako opinię oraz zestaw sloganów.
A czym że są następujące stwierdzenia:
-zero ciągłości
-zero wizji
-zero drużyny
-zero strategii
Czyli zarzucasz Zarządowi że przez trzy lata nie realizowali jakiejkolwiek strategii , zarówno dotyczącej aspektu sportowego jak i organizacyjno-finansowego. No cóż, kazdy ma prawo do opinii ale jeżeli fakty są inne to zapewne tym gorzej dla faktów.
A czymże jest to osławiona strategia. To , po zbadaniu własnych zasobów oraz analizie otoczenia , wytycznie celu do realizacji .
I druga sprawa - czy strategia powinna być stała i niezmienna.
Teoria mówi że powinna być stała ale życie nie jest tak proste. Bo ludzie popełniają błędy np. źle szacując swoje zasoby , bo otoczenie się zmienia i analiza sprzed 2 lat już jest nieaktualna. Czyli co? Trwać w niej niezmiennie czy może jednak dynamicznie ją zmieniać ? Dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna.
W przypadku Wisły na pewno Zarząd popełnił wiele błędów bo one wpisane są w każdy model zarządzania. Niemniej uważam (to moja opinia) że radzi sobie nieźle w np. tematach finansowych, młodzieżowych. Błędem było zatrudnienie Guli który realnie okazał się sympatycznym Dyzmą . A oni liczyli że pociągnie nasz klub sportowo...
Niestety ale nie pociągnął. Dodatkowo śmiem twierdzić że każdy inny trener mając taki zestaw zawodników ugrał by zdecydowanie więcej . Przy okazji zupełnie nie podzielam opinii ,że Gula nie dostał zawodników na jakich się umawiał. Jakby tak było to powinien już we wrześniu rzucić papierami ( tak jak np Probierz ostatnio w Termalice). A skoro tego nie zrobił to albo jednak dostał ( Kliment, Skvarka, Hanousek itd) albo przeszedł na tryb "ja mam kontrakt jeszcze na 1,5 roku, wyniki mam gdzieś a więc możecie mnie wyrzucać ale płacić trzeba) . Oba przypadki i tak dyskwalifikują tego trenera.
Podsumowując -uważam że Zarząd ma strategię , którą dynamicznie(być może za mało dynamicznie) dostosowuje do realiów a na polu sportowym poniósł porażkę zatrudniając trenera Gulę