FraMat napisał(a):

Naprawdę nie wiesz czy udajesz?
Wystarczająco namieszał z Hyballą. Nie twierdze, że Niemiec był zbawcą, ale to dzięki Kubie piłkarze zaczęli grać przeciwko trenerowi i wychodzić do mediów z jego krytyką, co w normalnie zarządzanym klubie nie powinno mieć miejsca.
Dlatego potem zatrudniono bezpłciowego Gulę, żeby Kuba nie musiał się denerwować, że ktoś nie zgadza się z legendami.
Szanuję Kubę za ratowanie Wisły (choć jak dla mnie są pewne niejasności - kto ma oczy ten wie), ale jak na dzisiaj klan Błaszczykowskich sportowo Wiśle szkodzi.
|
Z Hyballa nic nie było normalne. I każde zachowanie właścicieli byłoby wtedy zrozumiałe.
Przecież w Danii miał oskarżenia o molestowanie i mobbing a my dalej uważamy że podbiegniecie do klubowej legendy przez Kubę po bramce za najważniejsze w tym wszystkim... no ja P****** .
Niejasności to były za TSu. To naprawdę nie tak odległe czasy, ale wydaje mi się że wtedy "zaufanie" do sarapatki i spółki" było większe bo... Wyniki się zgadzały.
Kuba i jego klan nie są krystaliczni. Natomiast nie mam pewności czy ktoś z nich chce być w ogóle za takich uważany.