czaro napisał(a):

|
Ligę uratuje nam Błaszczykowski.
|
Ja myślę że Kubę to zobaczymy raczej jeszcze tylko raz - w meczu pożegnalnym. I dobrze - niech się skupi na ogarnianiu drużyny od strony marynarki i krawata. Tam może dużo zdziałać swoim nazwiskiem, marką, kontaktami.
Sadlok swoją obecnością na boisku otwiera mi scyzoryk w kieszeni. Nie mam pojęcia jak gość się potrafi wciąż prześlizgiwać do składu meczowego. W umowie to ma? Ciekawe co myślą sobie o trenerze inni zawodnicy siedzący na ławce. Patrzą na jego babole i zerową reakcje trenera. Na pewno Jest to dla nich budujące i motywujące.
Kliment, Kliment, Kliment... Przestałem liczyć że Janek się obudzi. Albo chłop po prostu się nie nadaje. Sam mówi że stara się wypełniać założenia Guli, ale jest to ciężkie. Jedyny plus: znaczy że Gula jakieś założenia ma... Nie mamy aktualnie żadnego ataku. Zdenek widać że bardzo będzie chciał cos udowodnić, ale to nie może być nasz podstawowy snajper.
Ogólnie złe to wygląda. Będzie nerwowo. Chyba że któryś nowy nabytek odpali, a najlepiej ze dwa nabytki. A i to może być za mało. Nic nie funkcjonuje. Nie wierze ze nie ma pomysłu na grę - zapewne jest, tylko wykonać nie ma komu. To tez świadczy o trenerze - skoro nie idzie, to trzeba działać najlepiej jak się da, z tym co się ma. Może czas zmienić założenia taktyczne?
Na koniec: Biegański ratuje nas przed konkretnymi w.......ami. Martwi mnie że zapewne w letnim okienku go pożegnamy - i wtedy będzie tragedia.