skarabeus napisał(a):

To raczej ty powtarzasz w kolko te same komunaly nie dostrzegajac, ze zmienila sie rzeczywistosc. Nawet w wypowiedzi powyzej piszesz z punktu widzenia kibica Wisly cupialowej.
Pojmij ze to nie wroci. Bylo i nie bedzie. A na pewno nie szybko.
My teraz musimy bazowac na graczach z potencjalem, ktorzy go jeszcze nie pokazali. Tak jak Aschraf i Yaw. Tylko obok nich beda Savic i Kuveljic. Zupelnie normalna sytuacja, ktorej ty nie potrafisz zaakceptowac. I pora zebys zaakceptowal.
|
Och, ależ ja to akceptuję. Tylko w odróżnieniu od klakierów takich jak Ty zauważam sprzeczność między beznadziejną kadrą a próbą grania jak za Cupiała: technicznie, podaniami, utrzymując się przy piłce
Dopóki trenowali nas Skowronek czy Hybala, stosujący bardzo pragmatyczne środki skrojone pod słabą kadrę - miało to jakiś sens. Wyniki były słabe, bo kadra była tragiczna (gorsza niź teraz), ale można było dodając pojedynczych piłkarzy iść w górę. Zamiast tego postanowiono zrobić skok jakościowy w grze przy niewielkiej zmianie jakości piłkarzy, przez co teraz tracimy masę bramek na własne życzenie. Co więcej, aktualnie kadra wygląda gorzej niż w poprzedniej rundzie.
Kto tu jest nieogarem: ja który stwierdzam że mamy słabą kadrę, na lepszą nas nie stać i przez to granie tak jak chce Gula to samobójstwo, czy może Ty - tłumaczący mi rzeczy które doskonale rozumiem i wielokrotnie podkreślałem, nie pociągając ich do logicznych konkluzji?
Pytanie retoryczne, nie odpowiadaj.
Ostatni raz, prosto, może zrozumiesz: mamy beznadziejny skład, nie możemy nim grać tzw. "krakowskiej piłki". Jeżeli uzupełnimy luki i zbudujemy kadrę, wtedy możemy zacząć się tak bawić.
W swoich rozpaczliwych próbach obrony zarządu nie zauważasz że ja nie krytykuję słabej kadry, tylko samobójczych prób grania nią "taktyki Guli" (albo jakiejkolwiek innej wymagającej rzemieślnictwa od piłkarzy, bo my mamy obecnie głównie partaczy).
Fajnie że bronisz trio, źle że bronisz ich głupio.