|
Transfer Biegańskiego, to też jest po części to co ja piszę. Jest decyzja - bierzemy młodego, ale już otrzaskanego w dorosłej piłce bramkarza. Udaje się go ściągnąć. Każdy liczy się z tym, że chłopak jest młody, będzie popełniał błędy, ale wierzymy w niego i ten transfer idealnie wpisuje się w to, co mówią o polityce klubu działacze - ściągamy młodych, pozwalamy im wypłynąć na szerokie wody i sprzedajemy z korzyścią dla wszystkich stron. Wierzymy, że będzie się szybko rozwijał pod okiem trenera bramkarzy i będziemy mieli z niego pociechę.
Jaka jest kolejna decyzja transferowa?
Ściągamy Rosę.
A kolejna?
Ściągamy Kieszka.
Po co? Żeby wzmocnić rywalizację? No chyba nie po to ściąga się najlepiej opłacanego piłkarza drużyny. Do pierwszego składu? Po co zatem ściągać młodego nie mając rezerw? Żeby siedział na ławce? Żeby się "uczył" od Kieszka siedząc na ławce? Po co ściągać Rosę? Mamy przecież jeszcze Buchala. Wiem, że poziom ww jest zupełnie inny, ale to nie zmienia faktu, że ciągle są oni w kadrze Wisły i trzeba coś z nimi zrobić, a nie doprowadzać do sytuacji, że w drużynie jest 4 bramkarzy i 2 napastników.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 11.01.2022 o godz. 10:08.
|